Zanzibar nie ma jesieni. Podczas gdy szare niebo i opadające liście dominują w innych częściach świata, wyspa pozostaje zielona przez każdy miesiąc roku — a jej drzewa są tak samo częścią pobytu tutaj, jak plaża. Poniżej znajdują się te, które faktycznie zobaczą Państwo w ogrodzie Boutique Hotel Matlai.
Palma kokosowa
Żadne drzewo nie pracuje na tej wyspie tak ciężko jak palma kokosowa (Cocos nucifera). Woda jest napojem, miąższ trafia do curry i słodyczy, liście plecione są w koszyki, maty i strzechy makuti, a łupiny stają się paliwem i sznurem — lokalne powiedzenie ujmuje to dobrze: „człowiek, który sadzi palmę kokosową, sadzi jedzenie i napój, dom i ubranie, sposób na życie i lekarstwo".
Goście, którzy zawierają ślub w Matlai, lub którzy wracają, aby zatrzymać się u nas przynajmniej trzy razy, mogą zasadzić własną palmę kokosową w wyznaczonym zakątku ogrodu. Przy każdej kolejnej wizycie dodajemy mały kamień z wygrawerowanym imieniem i datą. Narosło już tylu kamieni, że żartobliwie nazywamy ten zakątek naszym cmentarzem — każdy w zespole wie doskonale, o który fragment ogrodu chodzi.
Drzewa przyprawowe Zanzibaru
Nazwa „Wyspa Przypraw" pochodzi od rzeczywistego handlu drzewami. Drzewa goździkowe (Syzygium aromaticum) były niegdyś podstawą gospodarki Zanzibaru — małe pączki kwiatowe zbiera się przed ich rozkwitem i suszy na słońcu, otrzymując znane z półki z przyprawami goździki. Cynamon (Cinnamomum verum) pochodzi z kory drzewa, obieranej i suszonej; prawdziwy cynamon ma słodszy, bardziej delikatny smak niż powszednia kasja sprzedawana gdzie indziej jako jego zamiennik. Drzewa muszkatołowe (Myristica fragrans) dają dwie przyprawy z jednego owocu — samo ziarno oraz czerwony kwiat muszkatołowy, który je owija.
Próbowaliśmy zasadzić wszystkie trzy w naszym ogrodzie i w większości nam się to nie udało — słona gleba i morskie powietrze w pobliżu wybrzeża nie odpowiadają im tak, jak odpowiadają plantacjom w głębi lądu.
Płomienne drzewo
Płomienne drzewo (Delonix regia) trudno przeoczyć: skupiska dużych, czerwono-pomarańczowych kwiatów, które na wiele tygodni zmieniają kolor całej korony w barwę ognia, a pod nimi pierzaste, paprociowate liście dające cień. Zwykle kwitnie w okresie Bożego Narodzenia, dlatego niektórzy nazywają je tu drzewem bożonarodzeniowym — nazwa, która kiedyś wywołała prawdziwe zamieszanie. Gdy podczas budowy powiedzieliśmy naszemu irlandzkiemu kierownikowi budowy, że chcemy zasadzić w ogrodzie kilka „drzew bożonarodzeniowych", on założył, że mamy na myśli drzewa iglaste, i powiedział lokalnemu koledze, że Niemcy mają dziwne pomysły, bo drzewo bożonarodzeniowe z pewnością nie rośnie na Zanzibarze. Nieporozumienie w końcu wyjaśniono, ku uciesze wszystkich.
Palma wachlarzowa
Tam gdzie palma kokosowa ma miękkie, kołyszące się liście, palma wachlarzowa wprowadza strukturę — sztywne, geometryczne, wachlarzowate liście, które dają ogrodowi lub okolicy basenu bardziej uporządkowany, architektoniczny wygląd. Większość odmian wydaje małe jagody, ale tutaj sadzi się je wyłącznie ze względu na kształt. Zobaczą Państwo, że są wplecione w projekt ogrodu na terenie całego obiektu.
Palma palczasta
Palma palczasta (Rhapis excelsa) jest mniejsza i rośnie wolniej niż większość drzew z tej listy, i w rzeczywistości pochodzi z Azji, a nie z Zanzibaru — ale dobrze się tu zadomowiła. Jej liście są podzielone na wąskie, palczaste segmenty, i jest częstym wyborem do doniczek na balkonach i w zacienionych dziedzińcach. Wydaje niewielkie owoce w odcieniach od czerwonego do różowego, ale są one ozdobne, a nie jadalne. Używamy kilku egzemplarzy w dużych doniczkach na balkonach i w ogrodzie.
Drzewo neem
Drzewo neem (Azadirachta indica) przybyło do Afryki Wschodniej z subkontynentu indyjskiego wieki temu i jest tutaj wykorzystywane do prawie wszystkiego, oprócz jedzenia. Liście, kora i ziarna trafiają do tradycyjnych środków na gorączkę, problemy skórne i dolegliwości trawienne, a gałązka neem służy jednocześnie jako naturalna szczoteczka do zębów. Jego swahilijska nazwa, muarubaini, tłumaczona jest zwykle jako „drzewo czterdziestu lekarstw".
Baobab
Baobab (Adansonia digitata) łatwo rozpoznać już po samym kształcie — nabrzmiały pień i gałęzie, które wyglądają bardziej jak korzenie sięgające w górę, dlatego często nazywa się go drzewem do góry nogami. Ten pień przechowuje wystarczająco dużo wody, by drzewo przetrwało sezon suchy, a owoc, mabuyu, przerabiany jest na cierpki, lokalny cukierek. Niektóre z najstarszych egzemplarzy na Zanzibarze mają, jak podaje się, około 500 lat, a drzewo w pobliżu Mtende Beach jest według niektórych źródeł jeszcze starsze, możliwe że ma ponad tysiąc lat — liczby, których nikt nie jest w stanie w pełni zweryfikować w przypadku tak starego drzewa, ale które dają wyobrażenie o skali.
Baobab stojący tuż przy naszej kuchni trafił tutaj już jako drzewo o wysokości trzech do czterech metrów — potrzebny był zespół pracowników, by unieść pień i umieścić go w wykopanym dołku, co było tak dużym wysiłkiem, jak to brzmi. Jego korona jest obecnie zacienionym, spokojnym miejscem, a jeśli przyjrzą się Państwo uważnie w ciągu dnia, mogą Państwo zauważyć jednego z naszych najmniejszych mieszkańców, galago, zwiniętego w kłębek i śpiącego na gałęzi.
Drzewo mkungu
Przejdą się Państwo praktycznie wzdłuż każdej plaży na Zanzibarze i miną drzewo mkungu (Terminalia catappa, zwane też migdałem tropikalnym lub indyjskim) — szerokie, warstwowe gałęzie tworzące naturalny parasol cienia, sadzone wzdłuż linii brzegowej tyle ze względu na system korzeniowy, co na wygląd. Korzenie utrzymują piaszczystą, przybrzeżną glebę w miejscu, liście przed opadnięciem zmieniają kolor na czerwony, żółty i pomarańczowy (krótki, tropikalny zastępnik jesieni), a owoc zawiera jadalne, orzechowe w smaku ziarno.
Zasadziliśmy kilka drzew mkungu w ogrodzie ze względu na cień, co się udało — ale otrzymaliśmy też efekt uboczny, którego nikt nie planował: lokalne nietoperze owocożerne uwielbiają czerwony owoc i jedzą go w locie. W efekcie nasze jasne mury i ścieżki pokrywają się ciemnoczerwonymi plamami wszędzie, gdzie przelatują nietoperze. Mówi się, że nietoperze nie lubią zapachu cynamonu, więc zawiesiliśmy w ogrodzie małe woreczki z laskami cynamonu, aby je odstraszyć.
Kazuaryna
Kazuaryna (Casuarina equisetifolia) z daleka wygląda jak sosna, z drobnymi, zwisającymi igłami, ale w rzeczywistości jest drzewem liściastym, a nie iglastym — nazwa pochodzi od podobieństwa do piór kazuara, nielotnego ptaka. Sadzi się ją wzdłuż wybrzeży Zanzibaru specjalnie po to, by utrzymać piaszczystą glebę w miejscu i blokować wiatr, a znosi słone powietrze lepiej niż większość drzew. Drewno stanowi dobre opałowe i budulcowe, a szum wiatru w jej igłach przyniósł jej przydomek „gwizdająca sosna". Jedyna rzecz, do której się nie nadaje, to spacer po plaży na bosaka — kazuaryny nieustannie zrzucają igły i małe, kłujące torebki z nasionami, więc jeśli chcą Państwo miękkiego piasku pod stopami, to nie jest drzewo, które warto sadzić w pobliżu.










